Wybór Ukrainy, jako miejsca rowerowych wojaży, był dla mnie oczywisty: ludzie przyjaźnie nastawieni do przybyszów z Polski, blisko, tanio, egzotycznie, że nie wspomnę o takich rarytasach jak kwas chlebowy, chałwa ze słonecznika czy pirożki, których próżno szukać w naszych fastfudach i spożywczakach. Jako miłośnik jazdy po dzikich bezdrożach z małym plecakiem, śpiworem, kawałkiem folii i paroma niezbędnymi akcesoriami, musiałem przeprosić się z bagażnikiem i sakwami.

Jak długo może przeżyć biker, mający w kieszeni jedynie 40 euro? Tego lata grupa w składzie: Marius Hoppensack (20), Carlo Dieckmann (24), Marc Rüsing (22) i Jonas Berndt (16) miała się o tym przekonać. Wyposażeni w przewoźne rampy, rozklekotaną furgonetkę i … trzy torby butelek na sprzedaż wartych około 40 euro spróbowali w ciągu tygodnia przemierzyć niemcy.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Sprzęt 2019

Przedwyścigowe dylematy sprzętowe

Singletrails Lechnica

Malta – Krawędzią klifu