Obiecałem, że napiszę i oto jest. Ale nie dla kogoś tam - dla siebie. Dlaczego? Ponieważ pisanie o jeździe na rowerze pozwala na nowo przeżyć te same przygody, pogadać z tymi samymi ludźmi, złapać gumę, dachować czy wychylić kufelek piwa po całym dniu. Jest prawie takie jak oglądanie zdjęć, choć nie pobudza tak bardzo wyobraźni jak te małe symbole zwane literami stawiane obok siebie. A jeśli się te dwa media połączy?

Dla Niemców żyjących pośród płaskich jak naleśnik równin północy są tym, czym dla spragnionego nomady jest żyzna oaza wśród piasków Sahary. Wyrastają nagłą, wysoką falą z monotonnych akwenów nizin, osią-gając w swym kulminacyjnym momencie 1142 m n.p.m. Wyposzczeni fani górskiej jazdy odnajdą tu nowe życie i złapią oddech!

Nowa przygoda na rowerze to wspaniałe, nieznane szlaki, kręte ścieżki, nowo poznani ludzie. To przede wszystkim emocje, które towarzyszą wyprawie w nieznane...

26-letni student politechniki, znany niemal na całym świecie dzięki telewizyjnym reportażom, zjechał na swoim jednokołowym rowerze z położonego we włoskich Dolomitach szczytu Cima Ombretta. Wysokość - bagatela - 3000 metrów!

Czy turystyka ekstremalna to dla Ciebie wciąż obce sformułowanie? Ekstremalne szlaki, najlepsze single, najpiękniejsze i niezapomniane widoki - wszystko przygotowane przez profesjonalistów. Nie każdy może wystartować w wyścigu Trans Alp, ale każdy może spróbować zorganizować go na własną rękę.

Historia rowerowej wyprawy Roba Deana, Josha Ibbetta i fotografa Dana Milnera zaczyna się od wizyty Dana na imprezie The Norh Face Lavaredo Ultra Trail (LUT) w czerwcu 2011 roku. Trasa tego wyjątkowego biegu górskiego wiedzie przez najpiękniejsze zakątki włoskich Dolomitów (m.in. rejony Cinque Torri i Tre Cime) i jak mówi Milner spora jej część to wijący się singletrack, który nie umknąłby uwadze żadnego rowerzysty.

Jeśli zapragniesz, tak jak my, zapuścić koła na dalekie rubieże północnej Europy, lepiej żebyś nie okazał się mięczakiem. Tutejsze góry, lasy i doliny wymagają od śmiałków wysokiej daniny.

Trzydziestu śmiałków wzięło udział w wyprawie z Madrytu do Lizbony, niektórzy z nich jechali tylko na Hiszpańskich odcinkach, inni zaliczyli tylko kilka etapów w Portugalii, a tylko dwóch z nich pokonało całą trasę czyli 1200 km - João Baptista i António Gavinho.

Islandia uchodzi za najbardziej nieprzyjazny dla rowerzysty teren w Europie. - Jedyne, czego można być pewnym, to to, że nie ma rzeczy pewnych - mówi Piotr Mitko, który już 8 lipca wyrusza w podróż, by na rowerze przemierzyć całą wyspę. Wszystko po to, by pomóc Jarosławowi Kosińskiemu – podopiecznemu Fundacji Jaśka Meli „POZA HORYZONTY” - zebrać kwotę potrzebną na zakup protezy nogi.

Niemcy to nie tylko cel dla amatorów szybkiej jazdy po autostradach bez ograniczeń prędkości. Tuż za naszą zachodnią granicą rozpościera się kraj skrywający wiele tajemnic - aby je zgłębić, trzeba się tam wybrać. Najlepiej rowerem.

Uroki prowincji Trentino odkrywać warto z perspektywy rowerowego siodełka. Dzięki przemyślanym i stale rozwijanym inwestycjom region pokrywa sieć ponad czterystu kilometrów rowerowych szlaków, docierających w najciekawsze rejony i zakątki

Livigno posiada wspaniały park rowerowy i setki kilometrów trial’u. Niewielu jednak wie, że te trasy zostały wybudowane lata temu przez przemytników. Podróż do przeszłości w towarzystwie super gwiazd: Hans’a Rey’a oraz Ralph’a Näf’a.

Uwaga, uwaga, uwaga! Wytaczamy ciężkie działa, szykujcie się na relację z wyprawy dużego kalibru! Będzie to opowieść o epickiej przygodzie w samym sercu Wielkich Gór Kaukazu. Dziesięciodniowa przeprawa przez dzikie regiony, po bezdrożach i ścieżkach zarezerwowanych dla najwytrwalszych, rzuca nowe światło na ten dotychczas rzadko eksplorowany rowerowo łańcuch górski.

Norweska organizacja turystyczna organizuje konkurs adresowany do blogerów, którzy lubią aktywnie spędzać czas i realizować swoje pasje sportowe w czasie podróży. Wszyscy, którzy zamiast na plażę wolą wsiąść na rower, pobiegać, pływać kajakiem, na desce surfingowej, nurkować, polecieć na lotni lub skoczyć z klifu w dół fiordu mogą wygrać główną nagrodę – 10 000 zł przeznaczonych na realizację swojej pasji sportowej w Norwegii.

Ponieważ wiemy, że człowiek to istota twórcza, będziemy w tym sezonie razem pracować na ścieżkach, które na to zasługują Dla tych, którzy będą chcieli wziąć udział w budowie i pracach naprawczych, mamy przygotowane koszulki trailbuilder i inne bonusy! Między innymi, budowany będzie odcinek, którego autorami możecie być również Wy

Nie chciałem uczestniczyć w tym wyjeździe. Za mało kilometrów, za mało przewyższeń - mam jeździć po płaskich trasach, kiedy obok są tak wspaniałe góry? Zgłoszenia nie dało się jednak wycofać, no i pojechałem... Wylądowałem w stolicy Katalonii, Barcelonie, i wyruszyłem na podbój Zielonych Dróg Dzikiego Wybrzeża (czyli Vias Verdes na Costa Brava). I co? Okazało się, że pięć dni na hiszpańskich Vias Verdes było moim jak do tej pory najlepszym rowerowym urlopem!

Kto lubi jeździć na rowerze, powinien koniecznie odwiedzić Góry Lużyckie. Miłośnicy MTB poczują się tutaj jak ryba w wodzie. Atuty regionu zauważyli czescy i niemieccy organizatorzy zawodów MTB, które odbywają się tutaj co roku.

Mieli Anglicy swego Robin Hooda, mieliśmy i my naszego Janosika. No właśnie, czy rzeczywiście naszego? Legenda dobrego zbójnika, który łupił bogatych, a dawał biednym, tak się u nas zadomowiła, że jesteśmy skłonni bez wahania przyznać harnasiowi polskie obywatelstwo. Tymczasem w rzeczywistości miał on z Polską tyle wspólnego, że polskim panom kradł konie, a kupcom - towary.

Rano wyjeżdżam samochodem z Bydgoszczy do Poznania. Startuję samolotem z Ławicy o g. 11.40. W Paryżu ląduję o g. 13.10.

Zobaczcie, jak wygląda jazda na Rychlebskich Ścieżkach.

Czy najdłuższa w tej części Europy pojedyncza ścieżka wiodąca grzbietem gór, prowadząca ku prawdziwej epickiej przygodzie, jest tym, o czym marzysz? A może wolisz zmierzyć się z najtrudniejszą, specjalnie przygotowaną siecią technicznych tras w formie pętli? W nagrodę dobre piwo, prawdopodobnie najlepsze, jakie kiedykolwiek piłeś... Te i wiele innych smakowitych atrakcji znajdziesz w niewielkim powiecie Jeseník, tuż za granicami naszego kraju.

O tym, że okolice jeziora Garda we Włoszech są świetnym miejscem do jazdy na rowerze, wiadomo nie od dziś. Kto tam był, zapewne to potwierdzi, kto jeszcze nie był, ten z pewnością przynajmniej o Lago di Garda słyszał, bo szlaki i miejsca takie jak Tremalzo, Via del Ponale, Monte Baldo czy Monte Altissimo zdążyły obrosnąć już w legendy...

Układają się w charakterystyczny łuk, coś na kształt odwróconej litery „C”. Ta litera jest całkiem spora, bo doskonale widać ją nawet z kosmosu. Ich długość - prawie 1500 km (a szerokość dochodząca niekiedy do 500 km) czyni je jednym z najbardziej rozległych łańcuchów górskich tej części świata. Zahaczają w sumie o osiem krajów Europy. Znacie bardziej ambitny temat na wyprawę rowerową w promieniu kilkuset kilometrów?

Całe Koło Bałtyku, czyli trasa rowerowa Eurovelo nr 10 ma 7980 km. W czasie, prawie dwutygodniowej, wyprawy przejeżdżamy na rowerach tylko - 624 km. „Raty” były bardzo różne: z Gdyni prom do Rostoku, dalej - rower, prom do Malmö, pociąg do Kopenhagi i Ystad, rower, prom z Karlskrony do Gdyni.

Czym jest Islandia dla większości ludzi? Małą wyspą gdzieś na oceanie, na zimnej północy. Jednak jest grupka osób dla których jest to miejsce wyjątkowe, niezwykłe. Ja się do tej grupki zaliczam. Od ponad 20 lat. Jak to się stało?

Tak naprawdę nie wiemy, co ciągnie człowieka w świat. Ciekawość ?! Głód przeżyć ?! Czy potrzeba nieustannego dzielenia się ?! Przygody, zwiedzanie, wyprawy, któż z nas o tym nie marzy. Jednak dla wielu, te zagadnienia nie wychodzą poza sferę marzeń.

Dziś Góry Łużyckie śmiało można nazwać krainą łagodności, gdzie człowiek jedzie zaciągnąć się spokojem jak kłębami z blanta. By uciec od zgiełku i odnaleźć maksimum frajdy pod kołami.

Polartec® Challenge to coroczny, międzynarodowy program grantowy, do którego mogą zgłaszać się wszyscy planujący wyprawy – pojedynczo lub w grupach – i szukający finansowego wsparcia.

Mare Tranquillitatis, czyli miejsce lądowania Apollo 11 i Keflavik na półwyspie Reykjanes były dla naszej dwójki tak samo zaskakujące i niesamowite, jak księżycowe pustkowie dla Aldrina, Armstronga i Collinsa.

Jesteś młody, masz ambitne plany i podróżujesz? Zgłoś się do konkursu o Nagrodę im. Andrzeja Zawady, który odbędzie się podczas 14. Ogólnopolskich Spotkań Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów w Gdyni oraz finału 13. edycji Nagrody Kolosy !


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Santa Cruz High Tower LT

Canyon Neuron AL 8.0

Rockrider XC100s

Fuji Supreme 1.1

Merida Scultura 5000

Bloki szosowe vs MTB