Popularnie nazywana jest berlinką i - jak się okazuje - dla potencjalnego eksploratora może stanowić element pobudzający apetyt... Ale bynajmniej nie o odtłuszczone paróweczki (berlinki) mi chodzi, lecz o arterię komunikacyjną, drogę z pogranicza jawy i snu. Śnił o niej przed wybuchem II wojny światowej Adolf Hitler i częściowo ten sen udało mu się urzeczywistnić. Jeżeli nadal nie chwytacie o co chodzi, to znaczy, że już w podstawówce jeździliście rowerem, zamiast uważać na lekcjach historii. Nie martwcie się, ja miałem podobnie. Ponieważ nadal bardziej wolę pedałować, niż zakuwać, od czasu do czasu wynajduję takie tematy, które przyjemne pozwalają połączyć z pożytecznym. Tym sposobem wcale niestraszne mi przysłowie mówiące, że „kto nie ma w głowie, ten ma w nogach”. Na nogach (kołach) też można uczyć się i poznawać, tym bardziej, gdy wycieczka ma tak pasjonujący wątek przewodni, jak to, co zamierzam Wam dziś zaserwować. By wreszcie rozwikłać tę tajemnicę, przenieśmy się jakieś osiemdziesiąt lat wstecz...

Bękart wojny
Otóż wspomniana już berlinka to niewątpliwie najbardziej kontrowersyjne przedsięwzięcie lat międzywojennych, stanowiące jeden z pretekstów wybuchu największej wojny w dziejach ludzkości. Wszystko zaczęło się tak naprawdę już w latach 30. XX wieku, kiedy powstał projekt budowy sieci autostrad spajających tereny III Rzeszy (Reichsautobahn, w skrócie RAB). W grudniu 1933 roku ówczesny premier Prus Hermann Göring i Gauleiter Gdańska Erich Koch symbolicznie wbili szpadle po przeciwległych krańcach planowanej trasy - jeden dał początek budowie od strony Berlina (stąd potoczna nazwa tej autostrady - berlinka), drugi z położonego na wschodzie Królewca (dzisiejszy Kaliningrad). Z czasem inwestycja stała się punktem spornym z Polską. Hitler żądał eksterytorialnego korytarza przez Pomorze Gdańskie do Prus Wschodnich, by połączyć obie części Niemiec. Ówczesne władze II RP nie ugięły się pod naciskami agresywnego sąsiada (choć koncepcję samej autostrady rozważano), zatem zamiar zrealizowania dzieła możliwy był dopiero po zajęciu przez Niemców Pomorza i Polski we wrześniu 1939 roku. Prace nad berlinką do rozpoczęcia konfliktu postępowały niezwykle dynamicznie. W ciągu pierwszych trzech lat budowy ukończono zachodni odcinek autostrady (Berlin - Szczecin). Dwa lata później przekazano do użytku odcinek wschodni (Królewiec - Elbląg). Już po wybuchu wojny oddano do użytku drugi odcinek zachodni pomiędzy Szczecinem a dzisiejszym Lisowem koło Chociwla. Z oczywistych przyczyn te ukończone i wykorzystywane po dziś dzień fragmenty nie mogą stanowić obiektu naszego zainteresowania, no chyba że ktoś preferuje turystykę samochodową. Pole do popisu dla nas i naszych jednośladów zaczyna się dokładnie tam, gdzie autostrada się urywa...

Dodano: 2011-10-24

Autor: Tekst i zdjęcia: Dominika Skonieczna i Daniel Klawczyński

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Santa Cruz High Tower LT

Canyon Neuron AL 8.0

Rockrider XC100s

Fuji Supreme 1.1

Merida Scultura 5000

Bloki szosowe vs MTB