Dzień pierwszy
Bydgoszcz - Poznań - Paryż (1.07.2011)
(dyst.= 24 km)

Rano wyjeżdżam samochodem z Bydgoszczy do Poznania. Startuję samolotem z Ławicy o g. 11.40. W Paryżu ląduję o g. 13.10. Później autobusem na dworzec Porte Maillot za 15 €. Lotnisko znajduje się 80 km od Paryża. Składam rower i udaję się na kemping w Lasku Bulońskim. O g. 18.30 rozbijam namiot i jadę do centrum. Udaję mi się dotrzeć na plac Trocadero z pięknym widokiem na wieżę Eiffela. Jest tutaj mnóstwo ludzi. Wracam kiedy jest już ciemno. Kemping kosztuje 18 €.

Dzień drugi i trzeci
Zwiedzanie Paryża (2 - 3.07.2011)
(dyst.= 51 km i 39 km)

Pierwszego dnia temperatura w słońcu sięga 30 °C. Za to w cieniu jest bardzo zimno, aż musiałem ubierać kurtkę. Kemping jest bardzo dobry. Jest ciepła woda, są prysznice. Jest cały czas cień. Nie ma komarów i jest sucho. Ziemia jest za to twarda i trudno wbić śledzie. Dobrym pomysłem jest za brać ze sobą młotem taki gumowany. Na terenie kempingu znajduje się sklep spożywczy i bar. Niestety obok przebiega dosyć ruchliwa i przez to hałaśliwa trasa. Do wieży Eiffela mam ok. 8 km. Po Paryżu świetnie się jeździ rowerem.

Jest dużo ścieżek rowerowych i kierowcy uważają na rowerzystów. Jest nawet na światłach specjalny pas przed samochodami, które mogą zająć rowerzyści by później móc łatwiej wybrać kierunek jazdy. Można też w wielu miejscach jeździć pod prąd albo po pasie dla autobusów. Po parkach nie można jeździć rowerem, można za to z nim iść. Paryżanie się do tego stosują. Nie można za to np. nawet wejść z rowerem na teren Musée de l'Armée. Tak samo na Cmentarz Montmartre. Dzięki uprzejmości woźnego zostawiłem go zapięty przy bramie wjazdowej.

Francuzi w najróżniejszy sposób spędzają czas. Była dzielnica gdzie grali w kule, inni biegali. Jest mnóstwo rowerzystów. Są i organizowane pikniki rodzinne i większe ilości osób. Na drugim dzień zrobiło się ciepło także w cieniu. W niedziele niektóre ulice są wyłączone z ruchu i zajmują je piesi. Są ich całe tłumy. Tak było na przykład w dzielnicy Le Marais. Wieczorem bardzo rozbolała mnie głowa, ale to chyba z powodu wrażeń i zmiany klimatu. Rano już mi przeszło. Może jeszcze kilka słów o wypożyczaniu rowerów w Paryżu.

W połowie lipca 2007 uruchomiono samoobsługowe wypożyczalnie rowerów Velib czynne 24h/dobę, czynne 7 dni w tygodniu. System jest prosty i łatwy w użyciu. Jeżeli zdecydujesz się na zwiedzanie Paryża rowerem, udaj się do jednaj ze stacji Velib, wypożycz rower i w drogę. Można wypożyczyć rower na pół godziny, ale i wnieść opłatę na cały rok. Wystarczy przyłożyć prostą kartę debetową.

Przepustka krótko lub długoterminowa jest osiągalna w momencie wniesienia opłaty wynoszącej, 1 Euro za 1 dzień, 5 Euro za cały tydzień, lub 29 Euro za cały rok. Jednak każda podróż rowerem może trwać nie dłużej niż 30 minut, by być wliczona do powyższego cennika. W momencie gdy trwa dłużej konieczne jest wniesienie dodatkowych opłat (pierwsze pół godziny jest darmowe, następne pół godziny to kolejne Euro, następnie 2 Euro za kolejne pół godziny i 4 Euro za każde kolejne pół godziny). Przepustka upoważnia do nieograniczonej liczby podróży w ramach taryfy, ale pod warunkiem ich trwania krócej niż 30 minut. Wypożyczony rower można pozostawić na dowolnej stacji a dostępnych jest 10 600 rowerów. Stacje rozlokowane są co ok. 300m. Do 15 lipca uruchomiono 750 stacji a pod koniec roku planowanych jest 1 450 stacji. W Paryżu jest 371 km dostępnych dla rowerów ścieżek. Na wielkich bulwarach rowerzyści korzystają z pasa wydzielonego dla autobusów. A w niedzielę nabrzeża Sekwany zamykane są dla samochodów i udostępniane pieszym, rolkarzom i rowerzystom. Informacja za: http://www.paryz.pl/index.php.

Dodano: 2011-11-07

Autor: Tekst i zdjęcia: ks. Grzegorz Kortas

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Santa Cruz High Tower LT

Canyon Neuron AL 8.0

Rockrider XC100s

Fuji Supreme 1.1

Merida Scultura 5000

Bloki szosowe vs MTB