Mimo że tegoroczna zima nie należała do najsroższych, na początku marca mieliśmy już dość chłodnych dni i chcieliśmy trochę wygrzać kości w cieplejszych krajach, a przy okazji spełnić kolejne rowerowe marzenie. Los się do nas uśmiechnął, szef klepnął urlop, znaleźliśmy atrakcyjne last minute i… siedzieliśmy w czarterowym odrzutowcu lecącym na rajską Maderę.

Na miejscu powitała nas doskonała pogoda, krystaliczne, pachnące eukaliptusem powietrze oraz nasi przewodnicy – Jérémy Frotey i Joselino „Joe” Sanchez z Bikulture, którzy od tego momentu dbali, by nie umknęła nam żadna z wisienek maderyjskiego tortu. Co ciekawe, Madera do niedawna w ogóle nie była kojarzona z szeroko pojętym MTB. Pomimo genialnego ukształtowania terenu i sprzyjających warunków klimatycznych oficjalne szlaki turystyczne nie nadają się specjalnie do jazdy. Zamiast agrafkami znanymi z Alp lub Wysp Kanaryjskich, większość stromych odcinków wiedzie… po schodach. Ścieżki wzdłuż lewad, czyli kanałów, którymi woda z deszczowej i wilgotnej północy transportowana była na pola uprawne słonecznego południa są za wąskie i zbyt dużo na nich pieszych, są także makabrycznie nudne ze względu na minimalny spadek. Lokalni rowerzyści, żeby móc realizować swoją pasję musieli więc zbudować wszystkie ścieżki od zera. Ogrom włożonej pracy jest imponujący, a efekt zapiera dech w piersi. Każdy zakręt, uskok czy trawers jest od początku projektowany z myślą o jeździe rowerem. W rezultacie powstała sieć niezwykle płynnych, ale też i wymagających tras (...)


Cały tekst znajdziecie w papierowym wydaniu miesięcznika bikeBoard 7/2014 (gdzie kupić)

Możesz też kupić e-wydanie magazynu

Za oprowadzenie nas po wyspie i pokazanie najfajnieszych rowerowych miejscówek dziękujemy chłopakom z Bikulture (www.bikulture.com)

Dodano: 2014-07-03

Autor: Tekst i zdjęcia: Adam Piotrowski, Motion Studios

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Eagle???

Merida Big.Nine 6000 i Big.Nine 800

Kross Level 13.0

Kolarz - cukrzyk

Karpaty w trzech aktach