Mieszkam na Śląsku. Górnym Śląsku – kiedy wypowiadam te słowa, widzę zwątpienie w oczach rowerowych kolegów. No bo gdzie tam jeździć? Na góralu jeszcze, ale na szosówce? Przecież Śląsk to hałdy węgla, zanieczyszczone powietrze, bardzo ruchliwe drogi... Koledzy! Spokojnie, nic bardziej mylnego.


Jeśli ktoś tylko przejeżdża przez te okolice samochodem, z południa na północ czy ze wschodu na zachód, ugruntowuje w sobie mylny stereotyp – widać jedynie zatłoczone drogi szybkiego ruchu i wydawać by się mogło, że nie ma tu m iejsca dla miłośników jazdy szosówką. Ja mam jednak receptę na to, jak się poruszać p o Śląsku kolarką, by było bezpiecznie, przyjemnie i ciekawie. Potwierdza to fakt, że w rejonie Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego jest wielu zapaleńców, którzy tworzą ws paniałą rowerową społeczność – tym samym można liczyć na pierwszorzędne towarzys two na trasie. Sama aglomeracja katowicka to duże skupisko miejskie i faktycznie – mało wdzięczny teren dla kolarzy szosowych. Wystarczy jednak wyjechać na obrzeża i zaczyna się (...)


Cały tekst znajdziecie w bikeBoard 3/2016 (gdzie kupić)


TUTAJ możesz pobrać traka: Trasa z Bytomia.


TUTAJ możesz pobrać traka: Trasa z Gliwic.


TUTAJ możesz pobrać traka: Trasa z Katowic.


TUTAJ możesz pobrać traka: Trasa z Mikowa.


Dodano: 2016-03-03

Autor: Tekst: Karolina Furlepa, zdjęcia: Piotr Staroń

Tagi: szosa

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Rasowe ścigacze za 11k
Orbea Avant M30 Team
Merida Scultura 5000 Disc
Cannondale 2018: Jekyll i Trigger
7 najczęstszych błędów w treningu amatorów
Kardiologiczne badania podstawowe
44 strony przygody!