Uwielbiam te bliskowschodnie, biblijne klimaty. Brakowało mi ich przez kilka miesięcy siedzenia za biurkiem. „Zasłużyłem na wakacje” – pomyślałem, odrywając się na moment od okna i wyciągając w fotelu. Pierwszy raz jadę sam i trochę obawiam się, jak to będzie. Zdecydowałem się na ten wyjazd dość spontanicznie. Rozpuściłem wici wśród znajomych, ale w październiku nikomu nie zostało już ani urlopu, ani pieniędzy. Zresztą, prawdę mówiąc, chciałem zobaczyć, jak to jest, podróżować samotnie.

Poniżej prezentujemy niepublikowane w papierowym wydaniu zdjęcia, pełen opis wyprawy znajdziecie w majowym wydaniu bB.

Dodano: 2012-05-14

Autor: Tekst i zdjęcia: Maciej Czapliński

Tagi: azja

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory