Stolica Łotwy Ryga i pobliski kurort Jūrmala okazały się wspaniałymi miejscami na kilkudniowy pobyt. Z grupą przyjaciółmi spędzamy tam „długi” kwietniowo – majowy weekend.

Lubimy aktywny wypoczynek, dlatego na Łotwie zgodnie z planem korzystamy z wypożyczonych na miejscu rowerów. Szybkie przemieszczanie się zapewnia nie tylko dużo ruchu, ale także ułatwia zwiedzanie miasta i zobaczenie wielu ciekawych miejsc w krótkim czasie. Wypożyczalnia rowerów w Rydze znajduje się na Starym Mieście (Kalēju iela 48) niedaleko przystanku autobusów kursujących z i na lotnisko. Wypożyczenie roweru na tydzień kosztuje około 240 zł - warunkiem jest pozostawienie dokumentu potwierdzającego tożsamość lub kaucja.

Wśród Polaków Litwa jest bardziej znana z krajów bałtyckich z powodu bezpośredniego sąsiedztwa. Jednak Łotwa, ze względy na atrakcje turystyczne i kulturowe, jest krajem coraz częściej odwiedzanym przez naszych rodaków. Na Łotwę można dojechać m.in. samochodem lub autobusem, ale ze względu na wygodę wybieramy samolot. Z Warszawy do Rygi jest 14 rejsów tygodniowo, obsługiwanych przez łotewski Air Baltic i polski LOT. Podróż trwa niecałe półtorej godziny.

W mieście jest wiele ścieżek rowerowych. Tam gdzie ich nie ma, bez obawy o własne bezpieczeństwo, można jeździć po jezdni, a kierowcy są wyjątkowo uprzejmi. W starej części Rygi ruch rowerowy jest dozwolony niemal po wszystkich uliczkach i deptakach, ale w takim wypadku pierwszeństwo mają oczywiście piesi. Luksusowe riksze są alternatywą dla osób, które wygodnie, w pozycji półleżącej chcą szybko zobaczyć Stare Miasto. Przez Rygę prowadzą dwa europejskie szlaki rowerowe EuroVelo - nr 10 – naokoło Bałtyku oraz nr 13 – „Żelaznej Kurtyny” (Morze Barentsa – Morze Czarne). Trzeci – szlak EuroVelo nr 11 – „Wschodnioeuropejski” od Przylądka Północnego (North Cape) do Aten wyznaczony jest przez wschodnią część kraju m.in. przez miejscowości Cesis i Livani.

Pobyt w Rydze zaczynamy od poznania zabytkowego, nieregularnego układu urbanistycznego Starego Miasta, który przypomina mocno rozgałęzione drzewo. Na początku łatwo się zagubić, ale po godzinie mamy już pełna orientację. Z bulwarów i mostów nad Daugavą (Dźwiną) podziwiamy panoramę miasta z charakterystycznymi wieżami kościołów oraz Zamek. Jedziemy bulwarami wzdłuż staromiejskiej fosy, aby spojrzeć na znajdujące się, po drugiej stronie interesujące dzielnice. Kolejnego dnia bliżej poznajemy wiele zabytkowych budowli i ciekawych miejsc.

Protestancka Katedra Najświętszej Marii Panny (Rīgas doms) położona jest niemal w środku Starego Miasta przy największym z jego placów. Budowę rozpoczęto w 1211 roku na polecenie biskupa Alberta założyciela Rygi. Przebudowywana w późniejszym okresie budowla łączy w sobie elementy architektury późnoromańskiej, gotyckiej i barokowej. Wieża ma 90 m wysokości. Katedra św. Jakuba w stylu neogotyckim pochodzi z XIII wieku i jest siedzibą rzymskokatolickiego arcybiskupstwa. Kościół św. Piotra w stylu gotyku ceglanego ze strzelistą wierzą jest kolejnym charakterystycznym obiektem wpisującym się w panoramę Rygi.

Najpiękniejsze zespoły secesyjnych kamienic z przełomu XIX i XX wieku znajdują się przy ulicach Alberta i Elizabetes. Te najbardziej znane zostały zaprojektowane przez rosyjskiego architekta Michaiła Eisensteina (1867 – 1921) ojca reżysera Sergiusza Eisensteina (1898 – 1948). Eisenstein zaprojektował i wybudował 18 kamienic, wśród których 6, w tym 5 obok siebie, jest na ul. Alberta. Elewacje mają m.in. bogato zdobione gzymsy, otwory okienne oraz rzeźby twarzy i postaci kobiecych. Dopełniają je elementy motywów łotewskiej tradycji ludowej, dlatego odmiana tego stylu nazywana jest secesją ryską. Nagromadzenie takiej liczby kamienic w tym stylu, jest ich podobno 700, spowodowało, że miasto zwane jest europejską stolicą secesji.

Hale targowe są jedną z atrakcji turystycznych Rygi. Wcześniej, w czasie I wojny światowej służyły do przechowywania sterowców, a od roku 1930 pełnią funkcję handlową. Powierzchnia pięciu hal i przyległego terenu wynosi łącznie ponad 7 hektarów. Kompleks ten jest jednym z największych i najstarszych tego typu obiektów w Europie. W każdej z hal są innego rodzaju produkty spożywcze – m.in. ryby, owoce i warzywa, mięso oraz nabiał. Największe wrażenie robi hala rybna, gdzie kolory mieszają się z zapachami i smakami, a świeże ryby z suszonymi i wędzonymi. Obok pojemników z wieloma gatunkami kawioru wylegują się krewetki, raczki i ośmiornice. Nie mniejsze wrażenie robi hala owoców, warzyw i przetworów. Tutaj także mieszają się zapachy i kolory. Sprzedawcy zachęcają do degustacji przeróżnych smaków kiszonej kapusty i ogórków z czego chętnie korzystamy.

Na Starym Mieście warto wejść do niepozornych, wąskich bram, które prowadzą przez równie wąskie pasaże na urokliwe podwórka. Potem można z nich całkiem niespodziewanie wyjść przez kolejną bramę na duży plac lub sąsiednią ulicę. Tego typu zaułki i wąskie przejścia są jedną z atrakcji miasta. Idąc np. tą samą uliczką, ale w przeciwnym kierunku, zauważamy inne detale architektury. Nieregularny układ urbanistyczny powoduje że np. te sam plac, w zależności od miejsca, gdzie stoimy wygląda całkowicie inaczej.
Za rogiem niemal każdej uliczki można zobaczyć coś ciekawego, właśnie dlatego Stare Miasto jest tak atrakcyjne. Często prowadzimy rowery, aby mieć więcej czasu na podziwianie pięknego otoczenia.

Liczne stragany i sklepy z pamiątkami dodają uroku staromiejskim uliczkom. Najchętniej kupowane są m.in. ozdoby z bursztynu, wyroby rękodzieła artystycznego, ceramiczne figurki oraz powszechnie znane pod każdą szerokością geograficzną „magnesy”’ na lodówkę. Bardzo praktycznym upominkiem jest ziołowy likier Czarny Ryski Balsam (Riga Blzams), którego produkcję w roku 1752 rozpoczął farmaceuta Abraham Kunz. Trunek z 45% zawartością alkoholu zwiera wyciągi z 24 ziół, dlatego bardzo chętnie stosowany jest jako lekarstwo m.in. na dolegliwości gastryczne, przeziębienia i złe samopoczucie. Skuteczność terapii zależy od samodzielnego, ale rozsądnego doboru dawki „farmaceutyku”.

Dodano: 2013-05-29

Autor: Tekst: Wojciech Choina, foto: Wojciech Choina, Włodzimierz Amerski

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Niejasna przyszłość roweru

Nowy wymiar treningu

Moc „ludzi z żelaza”

Młodzi gniewni polskiego XC… rok później