czyli jak sprawdziliśmy Haibike SDURO AllMnt Plus

Ewolucja w świecie rowerów postępuje. Kolejne usprawnienia stają się milowymi kamieniami lub ślepymi zaułkami historii. Zawsze wzbudzają dyskusję i ożywiają miłośników teorii spiskowych. Niektóre są prędzej czy później akceptowane, inne są negowane przez lata.


Czytając komentarze w Internecie zauważyłem, że podstawowym argumentem przeciwników elektryczności w rowerze jest pytanie: co będzie, jeżeli zabraknie prądu? Gdy to czytam, wyobrażam sobie załogę samolotu pasażerskiego lecącego za ocean i kapitana, który pyta drugiego pilota: a co będzie, jeżeli zabraknie nam paliwa? Idąc dalej tym tropem, co będzie, jeżeli zabraknie ci prądu w smartfonie? Czy masz w kieszeni papeterię na wypadek, gdybyś chciał się z kimś skontaktować? A lampkę w rowerze masz na bateryjkę czy łój? A liczniczek pewnie z nakręcaną sprężynką. Może za parę lat elektroniczny osprzęt stanie się standardem, ale na pewno nie rower z silnikiem elektrycznym. To jest dla wielu zło w czystej postaci. Widziałem ostatnio to licho na otwartych testach. I rozradowaną minę każdego twardego bikera, który wsiadał, kręcił korbą i głośno krzyczał uniwersalne polskie słowo, którym można wyrazić wszystko – od gniewu po ekstazę.

Ustalmy jedno. Rower elektryczny to nie jest rower, to jest rower elektryczny. Nikt nikogo nie zmusza, żeby na nim jeździć. Tak jak wideo nie zabiło kina, tak e-bike nie zabije idei sportu, w którym trzeba wykazać się wyłącznie własną siłą. Może stanie się tym, czym wyciąg narciarski stał się dla narciarstwa. Może będzie nową rozrywką dla dotychczas „niezroweryzowanych” mas. Może stanie się przekleństwem szlaków przeznaczonych wyłącznie dla twardzieli. Sam już kilka lat temu doświadczyłem tego uczucia, gdy na podjeździe obok mnie równo pedałowała para 70+. Czy to źle? Całkiem niedawno, tuż przy bramie startowej Twistera, podjechał do mnie pan około sześćdziesiątki na stuningowanym trekingu. Powiedział mi: Proszę pana, bez silnika bym tu nie wyjechał, a ten Twister jest naprawdę fajny. Ja codziennie jeżdżę po 60 kilometrów, cieszę się, że mogę, gdyby nie ten rower, to bym chyba tylko w domu siedział.
No ale ile mi jeszcze lat do 60-tki zostało? A tobie?

Kiedy w zeszłym roku w czasie rowerowej wycieczki ze znajomym zahaczyliśmy o temat elektryków, zgodziliśmy się, że jeżeli już ma nam to dać dobrą zabawę, to musi to być full na kołach 27+. I oto jest u nas Haibike SDURO AllMnt Plus. Oglądamy. Kawa paruje z filiżanek. Naczelnik pokazuje przez redakcyjne okno pasmo oddalone o jakieś 50 km w prostej linii.
- Może spróbujesz nim dojechać do schroniska na Hali Krupowej? - rzuca lekko.
- Skąd? - pytam.
-Jak to skąd? Z redakcji!
Przed oczami przelatuje mi cała droga. Co ja mówię, kawał drogi! Oto jest wyzwanie. Ale przecież nie będę jechać takim rowerem asfaltem. Obmyślamy z Pawłem trasę. Najkrótsza, ale mało asfaltu i żadnego omijania gór czy poślednich pasemek. Wycieczkę zaplanowałem na niedzielę (...)


Cały tekst znajdziecie w bikeBoard 6/2016

Możesz też kupić e-wydanie


TUTAJ możesz pobrać traka.



Haibike Sduro AllMtn Plus
Cena: 16 499 zł
Współczynnik bB: 100 g za 70 zł
Winora Group, www.haibike.de

Rama: aluminium 6061
Rozmiary: 40, 44, 48, 52 cm
Masa kompletnego roweru: 23 680 g*
Masa przedniego koła: 2540 g
Masa tylnego koła: 3140 g
Przedni widelec: Rock Shox Lyrik RC, aluminiowa stożkowa rura sterowa (2126 g)
Damper: Rock Shox Monarch RT DebonAir (310 g)
Piasty / Obręcze: XLC Evo (15x110 mm / 12x148 mm) / Rodi Ready 40
Opony: Schwalbe Nobby Nic Evo 27,5x3,0” (920 g, dętka 211 g)
Korby: FSA Haibike Sduro Crank 44-32 z. (175 mm)
Łożyska suportu: Yamaha PW-System
Kaseta: Shimano CS-HG50-10 (11-36) 10-rz.
Łańcuch: KMC X10e
Przerzutka przód: Shimano Deore XT FD-M786
Przerzutka tył: Shimano Deore XT RD-M786
Manetki: Shimano Deore XT SL-M780
Hamulce: Magura MT-5, tarcze Magura 203/180 mm
Kierownica: Haibike ePerformance, 780 mm
Wspornik kierownicy: Haibike, 70 mm
Łożyska sterów: FSA No.57
Wspornik siodełka: XLC Pro 100 mm, 31,6 mm
Siodełko: SelleRoyal Sirio
Pedały: -

Dodano: 2016-06-15

Autor: Tekst i zdjęcia: Maciej Patrzałek

Tagi: Haibike

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWERY 2018

28 lat minęło – Yeti Ultimate

Odzież, akcesoria i dużo, dużo więcej!