Każdy z nas ma w sobie duszę wędrowca, podróżnika szukającego swojego miejsca na Ziemi. Jesteśmy ciekawi tego co nas otacza, świat jest pełen tajemnic, dlatego jesteśmy zainteresowani przyrodą, tym co jest niezależne od nas a jednoczenie bliskie. Wszystko to daje nam motywacje do odkrywania tego piękna i różnorodności w innych, odległych zakątkach świata.
Stowarzyszenie Zdrowy Rower, czyli czterej młodzi panowie z Pruszkowa swe wyprawy po Europie i Polsce pokonują rowerem. Bez większych trudności dotarli w tamtym roku do Paryża na rowerach. W tym roku przygotowują się do trudnej wyprawy. Mają zamiar dotrzeć do stolicy pierwszych myślicieli, Aten. Przed wyprawą do Grecji chłopaki zorganizowali jeszcze jeden wyjazd OPEN, dla wszystkich chętnych i spragnionych przygód.
Wyjazd Pruszków-Wilno, czyli Wyprawa Pedałujesz-Pomagasz była wyprawą nie tylko w celu przejechania 600 kilkometrowego odcinka wraz z grupą rowerzystów z różnych części Polski, ale była też akcją charytatywną poświęconą choremu Leszkowi - w celu uzbierania dostatecznie dużej kwoty pieniędzy na dalsze leczenie chłopca. Zdrowy Rower chce uświadomić wszystkim, że każdy przejechany przez grupę kilometr jest poświęcony temu, by chłopiec zaczął normalnie żyć.
Czekało na nas siedem długich dni meczącej podróży. Niezależnie czy padał deszcz czy świeciło słońce, wszyscy byli nastawieni na wyprawę, która miała być naszym pierwszym dużym wyzwaniem oraz miała pomóc choremu Leszkowi. Dzień przed wyjazdem cała grupa licząca około 23 osób zebrała się koło toru kolarskiego w Pruszkowie by rozpocząć przygotowania, lepiej się poznać, oznakować rower. Pogoda tego dnia znacznie się pogorszyła, obfity deszcz nie pozwolił nam rozbić namiotów. Zostaliśmy ulokowani w środku budynku toru kolarskiego. Po przybyciu wszystkich uczestników około godziny 20: 30 rozpoczęło się ognisko integracyjne, na którym wszyscy opowiadali o swoich zainteresowaniach i jak odkryli, że jest organizowana taka wyprawa. Było bardzo miło, dowiedzieliśmy się jak ma wyglądać jutrzejszy, przełomowy dzień i jaki dystans nas czeka.
Następnego dnia, po szalonej nocy wszyscy obudzili się około godziny 6 30 w dobrych nastrojach. Po szybkiej toalecie, zapakowaliśmy nasze bagaże do samochodu technicznego i zebraliśmy się koło ogniska. Członkowie stowarzyszenia zdrowy rower rozdali nam plakietki na rower z hasłem "Pedałujesz - Pomagasz do Wilna dla Leszka", kamizelki odblaskowe i światełka czołowe. Po chwili przyjechała telewizja TVN, lokalna telewizja TEL-KAB oraz antyradio, by przeprowadzić wywiady z uczestnikami i organizatorami wyjazdu. Następnie zobaczyliśmy nadjeżdżającego na rowerze Tomasza Zubelewicza, który przybył przepowiedzieć pogodę na najbliższe dni jazdy. Po ostatnich rozmowach i pożegnaniach wszyscy udali się na miejsce startu, gdzie rodzina chorego Leszka serdecznie nam dziękując odliczyła ostatnie 5 sekund czekania na początek wyprawy. Pięć, cztery, trzy, dwa jeden i ruszyliśmy. Czekała nas najtrudniejsza z tras, przeprawa przez zatłoczone ulice Warszawy. Kamil Nadolny, jeden z organizatorów, przeprowadził całą drużynę najpierw przez Pruszków, później Żbików aż do Warszawy. Na rondzie Żaba dołączyli do nas Bartek i Marta. Po przejechaniu 50 km zjechaliśmy z głównej trasy, by wtopić się w chłód spokojnych leśnych ścieżek. Mimo męczącego piachu i nierówności terenu jest to miła odmiana od rozgrzanych asfaltowych ulic. Jeden z uczestników - Piotr, nie wytrzymując ciężkich piachów zawrócił i wyznaczył sobie inną drogę do celu.

Dodano: 2011-04-01

Autor: Tekst: Berenika Witkowska,zdjęcia: www.zdrowy-rower.pl

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory