Stumorgowa
JAKIE MIEJSCE NADAJE SIĘ DO TEGO, BY KANDYDACI NA PRZEWODNIKÓW BESKIDZKICH MOGLI WYKAZAĆ SIĘ ZNAJOMOŚCIĄ WIELKIEJ ILOŚCI SZCZYTÓW, GRZBIETÓW, DOLIN, KOTLIN I Z RZADKA POMIĘDZY NIMI PRZEŚWITUJĄCYCH WIOSEK? POWINNO LEŻEĆ WYSOKO I MUSI ROZTACZAĆ SIĘ Z NIEGO NIEZWYKLE ROZLEGŁY WIDOK. DOBRZE, ŻEBY NIE BYŁO OBLEGANE PRZEZ TURYSTÓW, BO TO NIE SPRZYJA SKUPIENIU NA EGZAMINIE.

W Beskidach Zachodnich takim miejscem jest polana pod najwyższym szczytem Beskidu Wyspowego - Mogielicą, zwana Halą Stumorgową*. Widok, który się stamtąd roztacza, powala na łopatki i jest powszechnie uważany za jeden z najlepszych w całych Beskidach. Beskid Niski, Beskid Sądecki, Magura Spiska, Mała i Wielka Fatra, Tatry, Beskid Żywiecki, Gorce i wiele, wiele więcej. Przy dobrej pogodzie widoczność sięga ponad 100 km! Jeśli komuś mało, od niedawna na szczycie stoi wieża widokowa, dzięki której mamy widok 360 stopni. Nocne widoki odległego o kilkadziesiąt kilometrów i leżącego 1000 metrów niżej Krakowa warte są nieprzespania kilku godzin. I, co dla mnie szalenie ważne, w okolicy bardzo mało ludzi na szlakach i zero zakazów jazdy. A jeździć jest po czym, choć szlaki niełatwe. Miłośnicy bardzo trudnych tras enduro doskonale znają nazwy Ćwilin, Łopień, Luboń Wielki, Szczebel, Jasień - to właśnie najbliższe otoczenie Mogielicy i najpiękniejsza część Beskidu Wyspowego. To, jak się dostaniesz na szczyt Mogielicy, nie ma większego znaczenia. Samochodem nie wjedziesz, ale turystycznych szlaków jest wiele. Jedno jest pewne - na każdym z nich zostaniesz choć na chwilę pokonany przez Górę. Ja polecam zielony szlak z Przełęczy Słopnickiej, bo jest przejezdny w wyjątkiem ok. 200 m. Inna alternatywa to również zielony szlak z Przełęczy Chyszówki, tam jednak pchania będzie więcej. Jeśli chcesz podjeżdżać długie fragmenty, odradzam szlaki niebieski z Jurkowa i żółty ze Słopnic - wybitnie nadają się do zjazdu fullem enduro lub FR. Na szczycie wybieramy zjazd żółtym na południe. Najpierw bardzo stroma, techniczna ścieżka w lesie, która po ok. 200 metrach wyrzuca nas na Stumorgową. Obowiązkowy przystanek i kontemplacja widoków. A później to, po co tu przyjechałeś. Bezkresne góry, szum wiatru i prędkość. Tylko od Ciebie zależy, jak szybko pojedziesz. 70 km/h? Czemu nie, tylko po co, skoro wokół widoki jak z samolotu? Zjazd szlakiem wiodącym odkrytą halą pozbawiony jest niemiłych niespodzianek, nie licząc kęp „psiej trawki”, które niewprawnym mogą dostarczyć kłopotów, ni stąd ni zowąd spychając z obranej drogi. Za chwilę wpadamy do lasu, gdzie płynna jazda wymaga bardzo dobrej techniki i opanowania sprzętu. Na ścieżce jest sporo kamieni i korzeni, dodatkowo proste dłuższe niż kilkanaście metrów to rzadkość. Po kilkuset metrach ścieżka zamienia się w wąską, stromą rynnę pełną kamieni, która po chwili wypluwa nas na gładki, szybki odcinek. Kawałeczek podjazdu, później znów zjazd i lądujemy na skrzyżowaniu żółtego szlaku z drogą stokową, która ok. 30-kilometrową pętlą opasuje cały potężny Masyw Mogielicy. To dobra propozycja dla maratończyków, zwłaszcza gdy połączy się ją z kilkoma sytymi (innych tu niema) podjazdami na okoliczne szczyty.

Więcej opisów ciekawych miejsc znajdziecie na www.bikeBoard.pl.
* Morga oznaczała dawniej do XIX w. miarę powierzchni gruntu możliwą do zaorania lub skoszenia przez 1 zaprzęg w ciągu 1 dniówki. W Galicji było to ok. 0,56 ha. Miarą tą do dziś posługują się starzy górale beskidzcy

bikeBoard 6/2010 (gdzie kupić)

Dodano: 2010-06-19

Autor: Tekst: Piotr Oleksy

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Eagle???

Merida Big.Nine 6000 i Big.Nine 800

Kross Level 13.0

Kolarz - cukrzyk

Karpaty w trzech aktach