Pojezierze Drawskie stanowi część składową większej krainy geograficznej - Pojezierza Pomorskiego. Kraina ta obfituje w większą ilość jezior niż serwuje najczęściej kojarzone z wodnym Eldorado Pojezierze Mazurskie. Ale to nie koniec atrakcji. Zajrzyjcie w okolice Drawska Pomorskiego na Pomorzy Zachodnim, by przekonać się, że to urzekający zakątek, gdzie nie zabraknie niczego, co niezbędne dla przeżycia extra wycieczki rowerowej: morenowe wzgórza skrywająca głębokie i piękne jeziora, hektary lasów i mnóstwo historycznych cukiereczków. Niektórym podoba się tu bardziej niż na Mazurach. W każdym razie warto poznać.
W papierowym wydaniu bikeBoard bikeBoard 5/2008 (gdzie kupić) przedstawiamy opis innej trasy po Pojezierzu Drawskim.

Witaj w klubie Lubisz Lubie
Drawsko Pomorskie - Gudowo - Lubieszewo - Sienica - Mielenko Drawskie - Drawsko Pomorskie
Długość wersji podstawowej: 49,3 km
Długość wersji najdłuższej: 50 km
Typowo rekreacyjna trasa w sam raz nadaje się na kilkugodzinną niespieszną podróż po malowniczych okolicach. Główną atrakcją -co zrozumiałe, patrząc na tytuł wyprawy - będzie ogromne jezioro Lubie. Po drodze mignie nam z kilku stron, a później pozwoli się podziwiać w całej krasie.
Drawsko Pomorskie (0 km). Startujemy sprzed dworca kolejowego. Należy skierować się w lewo, w ul. Kolejową. Z niej skręcamy ponownie w lewo, w ul. Jana III Sobieskiego i przecinamy tory kolejowe. Asfaltową szosą prowadzą nas czarne i czerwone znaki rowerowe. Tam, gdzie szlaki się rozchodzą, odbijamy w lewo za czerwonymi oznaczeniami. Po przekroczeniu mostu na Drawie trasa spotyka niebieski szlak pieszy. Brukowany podjazd wiedzie w stronę drzew. Na granicy lasu kocie łby przechodzą w szuter, a w oddali można dojrzeć biały, obracający się na wietrze nowoczesny wiatrak. Zjazd prowadzi do asfaltówki, gdzie skręcamy w lewo. Wjeżdżamy do Gudowa. Po prawej migocze jezioro Lubie.
Gudowo (7 km). Po dotarciu do prostopadłej szosy kierujemy się wraz ze szlakami w prawo. Pojawia się jeszcze jeden szlak -zielony. Opuszczamy wieś, a 2 km dalej - za rowerowymi znakami - odbijamy ponownie w prawo. Prowadzi nas kiepska droga gruntowa.
Jeśli nie chcemy jechać po wertepach (czytaj: trudniejszą trasą), wystarczy popedałować prosto szosą. Początkowo będzie pod górę, jednak za chwilę szybkim zjazdem dotrzemy do Linowa. Znów lekka wspinaczka do centrum wsi i już zgodnie z żółtym szlakiem rowerowym mkniemy drogą o wielu łagodnych zjazdach i podjazdach. Radośnie kręcąc pedałami, pilnujemy, by nie przeoczyć dochodzących z prawej strony czerwonych znaków rowerowych i niebieskich pieszych. W tym miejscu wjeżdżamy na podstawową trasę.

Dodano: 2008-05-31

Autor: Materiały promocyjne Wydawnictwa Pascal

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory