Zaledwie 18 km od polskiej granicy rozpościera się rozległa wyżyna zbudowana z piaskowców, gdzie natura popisała się rzeźbiarskim kunsztem. Na południowo-zachodnim krańcu Sudetów, a ściślej w trójkącie między miejscowościami Železný Brod - Mnichovo Hradiště – Jičín w Czechach urzeczywistnia się Eden. Jest tylko pewien warunek. By zakosztować go w pełni, trzeba lubić jazdę MTB, dzikie czereśnie i złocisty napój z pianką. Najlepiej w tej właśnie kolejności. Wówczas satysfakcja gwarantowana!

Kilka wolnych dni, jakie przypadły na początek czerwca (święto Bożego Ciała), postanowiliśmy spędzić w miejscu, które zapewni moc wrażeń. Nie tylko tych rowerowych. Po długich tygodniach pracy każdy chciał się trochę odchamić, zobaczyć rzeczy piękne, kunsztowne i nietuzinkowe. Nikt z nas nie był wcześniej w Czeskim Raju, więc po krótkim namyśle wybór padł właśnie na to miejsce. To turystyczny klasyk tej rangi co Jura Krakowsko-Częstochowska w Polsce. Obfituje w liczne, niezwykle zjawiskowe formacje skalne, tajemnicze zamki i piękne widoki. Każdy, kto lubi łączyć rowerowe wojaże ze zwiedzaniem ciekawych miejsc, koniecznie powinien odcisnąć tutaj ślad swoich opon.

Kunsztowny relief
Czterodniowe turnée w postaci pętli postanowiliśmy rozpocząć w północnej części interesującego nas regionu. Na mapie wyobraźnię pobudzały okolice Železnego Brodu, które wręcz mieniły się od kolorowych linii szlaków turystycznych oraz znaków symbolizujących różne atrakcje. Apetyt do jazdy w tych stronach rósł, gdy przyjrzeliśmy się układowi poziomic, wykreślonych jakby tworzeniem mapy zajmował się szalony kartograf. W ten tajemniczy labirynt przeniknęliśmy niepostrzeżenie wąską ścieżką, która nikła w gąszczu roślinności nad rzeką Jizera. To nasza kręta i wyboista droga do raju. W ciągu kilku chwil gwarne miasteczko, w którym zaparkowaliśmy auto, zniknęło za plecami. Przed nami podwoje otwierał region Maloskalsko, gdzie znajdziemy jedne z najbardziej znanych i popularnych skalnych miast Czeskiego Raju. Pod kołami i dookoła kierownicy naprawdę sporo się działo, dlatego trudno to wszystko spamiętać. Jednak dwie miejscówki spośród wielu ciekawych etapów na trasie zapamiętałem doskonale. Pierwsza to okolice góry Sokol, wokół której rozciąga się mały obszar skalny z najbardziej skomplikowanym i urozmaiconym reliefem w Czeskim Raju. (...)

Pełen tekst znajdziecie w papierowym wydaniu bikeBoard 6/2014 (gdzie kupić)

Poniżej znajdziecie dodatkowe zdjęcia niepublikowane w papierowym wydaniu.

Dodano: 2014-06-04

Autor: Tekst i zdjęcia: Daniel Klawczyński

Tagi: wakacje na rowerze, turystyczny

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Eagle???

Merida Big.Nine 6000 i Big.Nine 800

Kross Level 13.0

Kolarz - cukrzyk

Karpaty w trzech aktach